Rok harcerski 2004/2005 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 01 Grudzień 2006 22:44
Spis treści
Rok harcerski 2004/2005
Page 2
Wszystkie strony

  • Oj to był trudny rok. Zaczęło się od tego, iż opuściła nas dh. Marta "Siostra Tak Tak" która wstąpiła do Zakonu. Zaraz potem Rada Szczepu podjęła decyzję, że po poprzednim roku obfitym w akcje zarobkowe w hipermarketach oraz w wyjazdy dajemy sobie jako Szczep odpocząć.Ale po kolei... Zajrzyjmy co się działo w drużynach

  • 136 WGZ "Sprytne Misiaczki" - prawie od początku roku dh. Perełka rozpoczęła poszukiwania osoby, która zajęłaby jej miejsce, gdyż wiadomym było, że jej przyboczna dh. Ola również chce zrezygnować z pełnionej funkcji, więc napewno nie zostanie drużynową. W końcu udało się :) Miejsce dh. Perełki ma zająć dh. Weronika. Niestety zuchy są zdezorientowane z powodu zachodzących zmian i "zapominają" o zbiórkach. Przybocznym w gromadzie zostaje dh Jelcyn.
    136 WGZ "Orły" - z powodu braku kandydata na funkcję drużynowego Rada Szczepu postanowiła zwrócić się do Komendanta Hufca z prośbą o zawieszenie gromady. Zuchy z tej gromady czasowo miały być przyłączone do "Sprytnych Misiaczków"
    136 WGZ "Dzielni Indianie" - jak już wcześniej zostało wspomniane dh. Marta nie mogła prowadzić już gromady gdyż była dalekooooo od nas (aż w Gdańsku). Wszystko nie wyglądało jednak tak źle. W poprzednim roku przyboczną w "Dzielnych Indianach" była dh. Olga i to ona po odejściu dh. Marty miała przejąć gromadę. W ciągu roku okazało się jednak, że wszystko potoczyło się inaczej. Dh. Olga nie znajdowała czasu na organizowanie zbiórek i co za tym idzie zbiórki nie odbywały się. Dopiero drugie półrocze przyniosło odmianę. Do prowadzenia gromady zobowiązała się dh. Efka a pomagać jej mieli dh. Ania (najmłodsza siostra dh. Efki) oraz dh Łukasz.
    136 WDH-ek "Cichy Bór" - początek roku był mocno opóźniony. Po nie do końca udanym obozie mało było motywacji do pracy w drużynie. Mimo, iż zbiórki odbywały się to jednak frekwencja nie była najlepsza - harcerki nie chciały na nie przychodzić. W drugim półroczu dh. Bąbel przestała być przyboczną drużyny, a mocno za pracę wzięła się druga przyboczna - dh. Długa. Wszystko zacząło wracać do normy. "Zagubione" dziewczęta zaczęły znowu przychodzić na zbiórki, choć niestety jak się okazało część z nich nie mogło już jechać na obóz, gdyż... miały zaplanowane wakacje w inny sposób :(
    136 WDH-ek "Driady" - ta drużyna nie przetrwała okresu próbnego. Dh. Bugs drużynowa urodziła córeczkę Olę i nie bardzo miała już czas na prowadzenie drużyny. W obozie nie wzięła udziału żadna z harcerek działających w tej drużynie. Na początku roku Komendantka w imieniu Rady Szczepu zwróciła się z prośbą do Komendanta o rozwiązanie drużyny.
    136 WDH-y "SOkoły" - i kolejna porażka. Drużynowy "Sokołów" dh Karol w ciągu roku przygotowuje się do egzaminu maturalnego i egzeminu na studia, a przyboczny dh "Wicu" kończy gimnazjum co jak wiadomo również wiąże się z koniecznością nauki. Początkowo są pomysły jak "przetrwać" ten rok, jednak do realizacji nie dochodzi. Zbiórki drużyny nie odbywają się. Zgodnie z obietnicą daną rodzicom ma ruszyć się coś w drugim półroczu. Drużyna nie ma mieć regularnych zbiórek ale mają odbywać się rajdy. Niestety nie wszystko udaje się zrealizować :(
    136 WSDW "Żywioł" - tu też są plany. Kadra drużynowy dh Banan i przyboczna dh. Iza planują zbiórki, omawiają kolejne pomysły. Niestety niewiele z nich wychodzi. W połowie roku dh. Iza ostatecznie rezygnuje z pełnionej funkcji.
    136 KI "Wieczny Płomień Marteen" - również Krąg nie spotykał się z tą częstotliwością co pierwotnie planował. Nie udało się też zorganizować planowanego kursu zastępowych

  • Nie można nie wspomnieć o akcji w której nasz Szczep brał udział. Właczyliśmy się w uroczystości obchodów zakończenia Powstania Warszawskiego organizowanego przez Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy. Początkowo członkowie naszego Szczepu pomogli w roznoszeniu "Almanachu Powstańczego 1944". 3 października odbywały się główne uroczystości. Pełniliśmy tam służbę w kościele m.in. przy sztandarach, a następnie w czasie inscenizacji "Śniła się dzieciom Polska" w Plasomacie. Nie można zapomnieć również o wielkiej ilości krzesełek, które z trudem (niestety w małym gronie :( ) przywoziliśmy do Plasomatu, ustawialiśmy a następnie łączyliśmy i oczywiście potem wywoziliśmy. Całą akcją kierował dh. Chempik, to on uczestniczył we wszystkich spotkaniach Społecznego Komitetu Obchodów za co należą mu się stokrotne dzięki.
  • W listopadzie tego roku dwójka naszych instruktorów została namiestnikami w hufcu. Dh. Buchcia została namiestniczką harcerską a dh Chempik namiestnikiem wędrowniczym. Należy też wspomnieć, że w czerwcu dh. Chempik został szefem Referatu Wędrowniczego Komendy Chorągwii.
  • W grudniu tradycyjnie odbyła się wigilia Szczepu i przekazanie Betlejemskiego Światełka Pokoju. Wigilię orgaznizowały dh. Bąbel i dh. Długa a odbywała się ona w kawiarence "Cup one" przy Kościele. Światełko było przekazywane w czasie mszy świętej. W procesji za ministrantami ze Światełkiem podążali dh. Buchcia i dh Chempik. Pod koniec mszy dh Chempik powiedział parę słów o ideii Światełka i symbolu ognia. Po zakończeniu dh. Bartek Konieczny rozdawał świeczki tak aby każdy obecny na mszy mógł zabrać ogień ze sobą do domu.
  • Tak jak w poprzednim roku pełniliśmy służbę pomagając Seniorom z Harcerskiego Kręgu Seniora w czasie Rajdu Miejscami Pamięci Narodowej. Obsatwiliśmy samodzielnie kilka punktów. Wiele zuchów i harcerzy z naszego Szczepu wzięło udział w Rajdzie jako członkowie szkolnych patroli.
  • Po śmierci Papieża Jana Pawła II stołeczni harcerze spotykali się na pl. Zamkowym w Warszawie aby w godzinie jego śmierci związać Braterski Krąg. My również mimo późnej pory udaliśmy się na Stare Miasto aby uczćić tego Wielkiego Polaka. Dzień później kilku naszych instruktorów w czasie retransmisji pogrzebu pełniło służbę na pl. Piłsudskiego.